Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucy Maud Montgomery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lucy Maud Montgomery. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

25# Emilka dojrzewa

"Emilka dojrzewa" Lucy Maud Montgomery

Tytuł oryginalny: "Emily Climbs"    Wydawnictwo: KAW    Oryginalny język: angielski    Ilość stron: 287    Cena: ?

Uwaga! Drogi czytelniku! Zanim zabierzesz się do czytania tego artykułu lepiej zapoznaj się z poprzednim czyli "Emilka ze Srebrnego Nowiu", który opowiada o pierwszej części trylogii o Emilce ;-)

Emilka dojrzewa. Staje się coraz starsza. A jej marzenia rosną razem z nią. Stają się błyskotliwsze, odważniejsze. Jednak razem z wiekiem Emilce zaczyna przybywać problemów. Dziewczyna wyjeżdża na uczelnię, ale żeby móc tam uczęszczać zajmuje pokój u nielubianej ciotki. Dodatkowo obietnica, którą złożyła jeszcze przed wyjazdem - nie będzie przez trzy lata pisać niczego, co odbiega od rzeczywistości. Do tego dochodzą problemy w szkole, pierwsza miłość i to o które uczucie warto walczyć. A wszystko w jednej książce!

Lucy Maud Montgomery wspaniale wcieliła się w postać nastolatki. Czasami naprawdę mogliśmy się poczuć, jakby Emilka opisywała nam całą opowieść, mimo narracji trzecioosobowej (która w niektórych miejscach ustępowała osobistym zapiskom Emilki, co również było świetnym pomysłem). Miło było oglądać świat, oczami tej fantastycznej młodej dziewczyny, w której głowie aż roi się od pomysłów, marzeń i innych ciekawych i zaskakujących rzeczy. Możemy również dowiedzieć się jak patrzy Emilka na innych ludzi. Czy są oni dla niej wartościowi, czy może wręcz przeciwnie. Jakie są ich najważniejsze cechy? Wygląd? A może coś jeszcze? I tak Emilka wślizguje się ludziom do serc i stara się odkryć sekrety ich duszy.
Nie mówię o tym, że Emilka nie ma wad. Zauważyłam ich najwięcej pod koniec książki. Często myśli źle (a nawet bardzo źle) o innych. Bywa wybuchowa. Jednak w odróżnieniu od większości ludzi potrafi z każdej przykrej sytuacji wynieść jakąś lekcję. Bardzo spodobało mi się dążenie dziewczyny do celu. Nie poddaje się, decyduje rozważnie, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe aspekty. W tym chcę ją właśnie naśladować. Chcę bronić swoich marzeń, myśleć optymistycznie i spełniać wybrane cele. 

Pani Montgomery nie pokazała swoich postaci idealnie,tylko realistycznie. I to bardzo. Emilka miała wady. Miał je każdy, kto choć na chwilę pojawił się w tej książce. I to było niezwykłe. Na początku, kiedy spotykaliśmy się z jakąś postacią po raz pierwszy opisywane były jej wady. Na przykład: była miła, ale kiedy nikt nie patrzył plotkowała o wszystkich. I tak dalej i tak dalej. Dopiero kiedy będzie jakaś głębsza analiza postaci, poznamy tą osobę w całości. Jak w prawdziwym życiu. Łatwiej nam dostrzec wady ludzi niż ich zalety. Dopiero gdy dobrze ich poznamy zauważamy to, co było ukryte przed naszymi oczami.
Naprawdę jest to wartościowa książka, nad którą trzeba się zastanowić, aby ją zrozumieć. A to cenię najbardziej.


~Moja ocena 7/10 (bardzo dobra)



KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIACH: KLUCZNIKGRUNT TO OKŁADKABOOK LOVERS.

środa, 25 września 2013

2# "Ania z Zielonego Wzgórza"

Oryginalny tytuł: "Anne of Green Gables"
Oryginalny język: Angielski
Autor: Lucy Maud Montgomery
Rodzaj: Powieść psychologiczna
Ilość stron: 405
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania oryginału: 1908 rok
Cena: 24, 90
Moja ocena: 10/10








"Gdy Maryla i Mateusz Cuthbertowie decydują się przygarnąć chłopca z sierocińca, nie mają pojęcia, że od tej pory ich życie wywróci wypełnią niespodzianki. Zaczyna się od tego, że na Zielone Wzgórze w Avonlea przybywa nie chłopiec, lecz jedenastoletnia rudowłosa dziewczynka ..."



Rodzeństwo, Maryla i Mateusz Cuthbertowie, wiodą spokojne życie w Avonlea, wiosce mieszczącej się na wyspie Księcia Edwarda. Pewnego dnia postanawiają jednak zrobić coś, co kompletnie zaskakuje ich znajomych i sąsiadów. Postanawiają przygarnąć chłopca z sierocińca. Dziecko ma pomagać Mateuszowi na polu, gdy ten będzie już starszy. Maryla, którą sąsiadki planują odwieźć od tego szalonego pomysłu nie ulega namową. Wkrótce wysyła brata na stację kolejową, aby ten odebrał z niej chłopca. Dziwi się bardzo, gdy na stacji nie zastaję nikogo, oprócz jedenastoletniej dziewczynki ubranej w brzydką, szarą sukienkę. Mężczyzna nie widzi innego wyjścia, więc zabiera dziecko ze sobą na Zielone wzgórze. Po drodze do domu zaczyna jednak lubić Anię, za jej fantazyjne i ciepłe opowieści. Nie wie jeszcze, że życie rodzeństwa na Zielonym Wzgórzu, niedługo bardzo się zmieni.



Według mnie, nie da się nie lubić Ani Shirley. Ta mała dziewczynka ma bardzo twardy i wybuchowy charakter. Posiada też dużo kompleksów, na temat swoich rudych włosów, sylwetki i w ogóle całego wyglądu. Z biegiem czasu wszystko się jednak zmienia. W książce widzimy, jak Ania z małej fantazjującej dziewczynki, uwielbiającej używać wielkich słów i ciągle wpadającej w kłopoty zmienia się w rezolutną i twardą, jednak spokojną i opanowaną kobietę. Na stronach opisane jest życie Ani od momentu jak trafia na Zielone Wzgórze, aż do czasu jak dostaje pracę. Można łatwo porównać obie dziewczyny i zobaczyć wielką zmianę między nimi.
Osobiście wolałam młodszą Anię, która mimo wieku była już bardzo doświadczona przez życie. Lubiłam jej zachowanie i śmiałam się z jej ciągłego pecha. Nie mogę jednak powiedzieć, że nie polubiłam starszej Ani.
Obie dziewczyny mimo, że tak różne, zachowały niektóre elementy zachowania i to mnie bardzo cieszy.




Książka jest napisana dość łatwym językiem. Z wyjątkiem kilku momentów jest ona spokojna, więc wspaniała na wieczory, które niestety zapadają coraz wcześniej. Autorka wspaniale i kolorowo opisała leśną okolicę Zielonego Wzgórza, więc można się poczuć jakbyśmy razem z Anią spacerowali spokojnymi uliczkami Avonlea. Opowieść bardzo mi się podobała, ponieważ ukazywała losy sieroty, która znalazła miłość u obcych ludzi. Pokochała ich i o tym właśnie jest ta książka: o miłości przyjaźni i zaufaniu.


A to jeden z kadrów z filmu